Większość osób, które choć trochę czytają o rynku finansowym, słysząc o połączeniu w jednej polisie ochrony zdrowia oraz inwestycji kapitałowych dostaje ciarek i zimnych dreszczy na ciele, bo zaraz nieuchronnie w głowie pojawia się skojarzenie ze słynnymi „polisolokatami”.  Polisolokatami, czyli polisami z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK), które okryły się niechlubną opinią produktów, na których zarabia, ten kto je sprzedaje, a klient do całego interesu tylko dokłada.  Czy jednak każda polisa z UFK to „samo zło”? Czy może ubezpieczyciele wyciągnęli jakieś wnioski z doświadczeń, a Strażnik Przyszłości  jest produktem o zupełnie innej konstrukcji?

Może z racji tego, że od wielu lat moja kariera zawodowa w instytucjach finansowych skupia się na zarządzaniu szeroko pojętym ryzykiem finansowym, to dość sceptycznie podchodzę do recenzowania produktów finansowych. Z wieloletniego doświadczenia wiem, że nie ma produktów finansowych idealnych dla każdego, a jedna z gorszych rzeczy, jaka może się przydarzyć (dla klienta, ale także dla instytucji finansowej), to tzw. misselling, czyli sprzedanie klientowi nieadekwatnego produktu do jego potrzeb. Każdy produkt finansowy, ten bankowy, inwestycyjny czy ubezpieczeniowy niesie za sobą określoną strukturę, która poza odpowiednią czysto „techniczno-finansową” stroną musi trafić w ręce klienta, dla którego ta struktura jest odpowiednia. „Opakowanie” kilku produktów o zupełnie różnych funkcjach w jeden często czyni taki produkt skomplikowanym i niejasnym dla klienta. Trudno jest tak naprawdę zorientować się, za co płacisz, co daje Ci taki produkt i tak naprawdę jakie masz z niego realne finansowe korzyści. Taka też w skrócie jest historia polis z UFK na polskim rynku. Jeśli czytasz już trochę mojego bloga, to wiesz, że podstawowa zasada, jaką wyznaję i propaguję, to: nigdy nie kupuj produktów finansowych, których zasad działania nie rozumiesz.

Zresztą same produkty ubezpieczeniowe oferowane na polskim rynku są już na tyle skomplikowane, że porównanie ich między sobą wymagałoby przygotowania obszernej rozprawy naukowej. Zdecydowanie, jeśli chodzi o upraszczanie produktów ubezpieczeniowych, jest duże pole do popisu dla ubezpieczycieli. Myśląc o dodaniu do już i tak skomplikowanego produktu ochronnego elementu inwestycyjnego, całość na ogół wydaje się wielką „finansową” kobyłą, niemożliwą do przebicia się i zrozumienia dla „zwykłego śmiertelnika”.

To, co skomplikowane – zwyczajnie odstrasza klientów. … A szkoda, bo w wielu sytuacjach według mnie, ubezpieczać się warto. Przykładowo – im mniejszy jest nasz poziom oszczędności, tym bardziej w trudnych czy nieprzewidzianych sytuacjach właśnie ubezpieczenie może przyjść nam, czy naszym bliskim z finansową pomocą. Są według mnie sytuacje życiowe, w których wykupienie ubezpieczenia, to wyraz odpowiedzialności względem naszych bliskich. Jeśli rodzina jest utrzymywana przez jedną osobę i do tego nie posiada znacznego funduszu bezpieczeństwa, z którego bliscy, jeśli coś się złego wydarzy, będą mogli korzystać, to właśnie odpowiednio dobrane ubezpieczenie może dać taki finansowy oddech. Ja w każdym razie ubezpieczam siebie i moich bliskich.

Jeśli więc chodzi o produkty finansowe, to sama często stoję w przysłowiowym „rozkroku”. Z jednej strony widzę ich potrzebę istnienia, z drugiej skomplikowane struktury, obszerna oraz pisana bardzo skomplikowanym i prawniczym językiem dokumentacja mnie odstrasza.

Kiedy więc zostałam poproszona o prześwietlenie „Strażnika Przyszłości”, to byłam dość sceptyczna. Spodziewałam się męczącego przebijania przez niejasne dokumenty, definicje i zasady tylko po to, aby odkryć kolejny „zagmatwany” produkt naładowany różnymi opłatami dodatkowymi. Co znalazłam? Zobaczcie sami 🙂 .


Ważna informacja: Ten artykuł powstał przy współpracy z Partnerem. Oznacza to, że za czas i pracę poświęconą na recenzję produktu otrzymałam wynagrodzenie, które pozwoli mi dalej rozwijać blog. Pamiętaj jednak, że nigdy nie namawiam Cię do zakupu produktów, jakich nie potrzebujesz. Co więcej, nie czerpię korzyści finansowych ze sprzedaży tego produktu. Wynagrodzenie otrzymałam jedynie za napisanie jego recenzji. Zasady współpracy są takie, że Partner nie ma wpływu na moje opnie o danym produkcie. Moim zadaniem jest „prześwietlenie” tego produktu i opisanie jak on wygląda i działa dla moich czytelników. Moich osobistych poglądów i opinii Partner nie może zmienić, jedyne co, to może zrezygnować z publikacji. Dokładam wszelkich starań, aby rzetelnie prześwietlić dany produkt. Mam nadzieję, że po lekturze tego artykułu takie będą także Twoje odczucia. Twoje zaufanie jest dla mnie najważniejsze – chcę więc, abyś wiedziała lub wiedział, jak wygląda taka współpraca. Dlatego też otwarcie Cię o tym informuję, a tego typu artykułów na blogu jest niewiele 🙂 . 


Co to jest Strażnik Przyszłości?

Jest to polisa ochronno-inwestycyjna „Sposób na Przyszłość” powiązana ze znaną już z wcześniejszej edycji, aczkolwiek ze zmienionymi warunkami promocją pakietu „Strażnik Przyszłości”. Polisa składa się z dwóch oddzielnych elementów.

Jest to przede wszystkim produkt ochronny pozwalający na kompleksowe ubezpieczenie siebie i bliskich. Podstawowa umowa zawiera ubezpieczenie na życie, ale jest możliwość wyboru dodatkowego ubezpieczenia spośród szeregu umów dodatkowych: ubezpieczenie na wypadek nowotworu, niezdolności do samodzielnego życia czy pracy, na wypadek innych niż nowotwór poważnych chorób, pobytu w szpitalu i operacji, na wypadek uszkodzenia ciała dorosłego i dziecka, trwałe inwalidztwo, śmierć wskutek nieszczęśliwego wypadku czy wypadku komunikacyjnego, poważne zachorowanie dziecka, przejęcie opłacania składek.

Drugi element tego produktu to część inwestycyjna, gdzie za odrębne składki inwestycyjne kupowane są jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, jakie wybierzesz.

Dodatkowo w ramach promocji „Strażnik Przyszłości” masz możliwość (po spełnieniu warunków, o których szerzej będzie za chwilę) otrzymania:

  • Dodatkowej premii do 500 PLN rocznie.
  • Gwarancji 100% kapitału.

Z racji właśnie wymogów promocji jest to produkt kierowany głównie do rodzin z dziećmi. Jeśli akurat nie masz dzieci, to i tak zachęcam Cię do dalszego czytania, bo będzie też ogólnie o tym, na co warto zwracać uwagę, wybierając polisę na życie czy polisę z UFK.

Ciekawą cechą tej polisy jest to, że w trakcie jej trwania możesz elastycznie zmieniać osoby ubezpieczone na polisie i w ramach tej samej polisy ubezpieczyć do 10 osób. W trakcie trwania polisy możesz zmieniać także część inwestycyjną i np. po urodzeniu dziecka zdecydować, że chcesz oszczędzać więcej, aby dać mu jakiś kapitał na „życiowy start”. W ramach części inwestycyjnej masz także do dyspozycji dodatkowe konto „lokacyjne”, na które możesz wpłacać i inwestować jednorazowe większe środki.

Najzdrowsza separacja części ochronnej od inwestycyjnej.

Chwilę wcześniej pisałam o tym, że najzdrowsza jest separacja produktów o charakterze ubezpieczeniowo-ochronnym od tych inwestycyjnych. Cele tych produktów finansowych są zupełnie inne.

To był zresztą jeden z głównych problemów, jaki wyszedł w przypadku historii polisolokat na polskim rynku. Większość z nich w ramach jednej składki miała w konstrukcji produktu część ubezpieczeniową i inwestycyjną. Klient nie wiedział, jaka część składki jest „zjadana” przez ubezpieczenie na życie, a jaka podlega inwestowaniu. Stąd często wpłacając 100PLN, oczekiwał, że na jego koncie inwestycyjnym pojawi się 100PLN (ewentualnie minus opłaty pobierane przez fundusze). Od wpłaconego 100PLN była jednak najpierw „potrącana” część ochronna (składka za ubezpieczenia na życie), potem opłaty za UFK pobierane przez ubezpieczyciela i dopiero opłaty funduszu inwestycyjnego. To powodowało, że często na konto inwestycyjne trafiała kwota znacznie niższa, niż ta wpłacona przez klienta. Wszelkiego rodzaju opłaty pożerały nie tylko zysk, ale często i wpłacany kapitał. To właśnie z pozoru drobne, ale niezwykle “zjadliwe” opłaty czynią z tego rodzaju produktów „mieszanych”,  jedną z najdroższych opcji na rynku na oszczędzanie.

W przypadku „Strażnika Przyszłości” zaskoczyło mnie pozytywnie rozdzielenie składki ochronnej od składki inwestycyjnej. Przejrzyście wiesz, ile i na co płacisz. Dalej jest to produkt, w którym najważniejsza jest ochrona życia i zdrowia Twojego oraz Twoich bliskich. Pamiętaj, że w pierwszej kolejności jest to ubezpieczenie na życie, a nie produkt inwestycyjny. Dodatkowo masz jednak możliwość inwestowania swoich środków w ramach UFK. Wiesz jednak dokładnie, ile wynosi Twoja składka ochronna, a ile ta inwestycyjna.

Wybierając ubezpieczenie warto także zwrócić uwagę na wymogi dotyczące minimalnej składki oraz wymogi dotyczące minimalnych sum ubezpieczenia.

W przypadku Strażnika Przyszłości minimalna składka w części ochronnej zależy od ilości osób ubezpieczonych. I tak: jeśli jest jeden ubezpieczony, to wynosi ona miesięcznie 50PLN, jeśli dwóch to 80PLN, a jeśli jest co najmniej 3 to 100PLN. Minimalna składka inwestycyjna to 50PLN miesięcznie. Jest też wymóg łącznej składki minimalnej na część ochronną i inwestycyjną i wynosi ona 150PLN miesięcznie.

Jeśli chodzi o minimalne sumy ubezpieczenia, to zawsze sprawdzaj, czy nie są one dla Twojej konkretnej sytuacji zbyt wysokie. Wyższa suma ubezpieczenia to zawsze wyższa składka. W przypadku Strażnika minimalna suma ubezpieczenia dla dorosłego w umowie podstawowej to 20.000PLN, a dziecka (do 18 roku życia) 1000PLN, więc w mojej ocenie nie są one jakoś specjalnie „wywindowane”, tylko po to, aby podnieść cenę produktu. Oczywiście sumę ubezpieczenia najlepiej jest dostosować do Twojej indywidulanej sytuacji.

Kolejne pozytywne zaskoczenie to….

Twoje pieniądze pracują jak w TFI, bez opłat dodatkowych w części inwestycyjnej.

Miłym zaskoczeniem jest brak opłat w części inwestycyjnej pobieranych przez Nationale-Nederlanden ubezpieczenia. Ubezpieczeniowe Fundusze Kapitałowe zwykle inwestują środki klientów w tradycyjnych funduszach zarządzanych przez TFI i bardzo często pobierają za to dodatkowe opłaty, poza tymi które bierze TFI. Opłata za zarządzanie, alokacyjna, administracyjna, opłata likwidacyjna pobierane dodatkowo przez UFK potrafią skutecznie zjadać nie tylko zyski, ale i sporą część wpłacanego kapitału.

W „Sposobie na Przyszłość” nie ma opłat administracyjnych, nie ma opłat likwidacyjnych, alokacja to 100% składki inwestycyjnej (a w pewnych okolicznościach nawet 101%), a opłaty za zarządzanie UFK wynoszą 0% . Jedynie w dwóch UFK (NN Portfel Wzrostowy oraz NN Portfel Stabilny) jest 2% opłata za zarządzanie. Akurat tych dwóch funduszy w tym produkcie bym unikała, bo nie wierzę zbytnio, aby udało się odrobić takie opłaty i wypracować jeszcze sensowne zyski.

W każdym razie taka struktura opłat powoduje, że Twoje pieniądze pracują dokładnie tak samo, jak pracowałyby w TFI. Pobierane opłaty w części inwestycyjnej będą tylko przez TFI NN (link przeniesie Cię do Tabeli Opłat Funduszy Inwestycyjnych NN obowiązująca dla Uczestników funduszy, którzy otworzyli rejestry za pośrednictwem Nationale-Nederlanden Usługi Finansowe S.A.).  Dzięki temu Twoje zyski z inwestycji nie będą zjadane przez dodatkowe opłaty ubezpieczyciela, jak to często miało miejsce w przypadku słynnych „polisolokat”. Dodatkowo Twoje zyski z części inwestycyjnej mogą zostać „podniesione” o wypłatę „trzynastki” w ramach premii właśnie z promocji „Strażnik Przyszłości”.

Na czym polega Promocja „Strażnik Przyszłości”?

W ramach promocji „Strażnika Przyszłości” możesz dodatkowo otrzymać:

  • do 500PLN rocznie premii;
  • 100% gwarancję wpłaconego kapitału na część inwestycyjną.

 1. Premia do 500PLN rocznie:

Zacznijmy może od premii, bo to jest konkretny, dodatkowy pieniądz, jaki możesz dostać.  Promocja i sam produkt „Strażnika” jest skierowana przede wszystkim do osób z dziećmi, dlatego wymogiem otrzymania premii jest objęcie ochroną ubezpieczeniową przynajmniej jednego dziecka.  Dodatkowo do 30 czerwca 2017 musisz podpisać i złożyć wniosek o polisę „Sposób na Przyszłość” dla osoby dorosłej i w jej ramach dodatkowo ubezpieczyć właśnie przynajmniej jedno dziecko.

Za regularne i terminowe opłacanie składek ubezpieczyciel co roku wypłaci Ci premię, która wynosi:

  1. 15% średniej miesięcznej składki – gdy Twoja średnia miesięczna składka ochronna wynosi od 150 do 199,99 PLN;
  2. 30% średniej miesięcznej składki – – gdy Twoja średnia miesięczna składka ochronna wynosi od 200 do 249,99 PLN;
  3. 100% średniej miesięcznej składki – – gdy Twoja średnia miesięczna składka ochronna wynosi od 250 PLN.

Premia będzie wypłacana do czasu, gdy objęte polisą dziecko ukończy 18 lat. Jej maksymalna wartość jest ograniczona do kwoty 500 zł rocznie.

Czyli najwięcej skorzystają wpłacający co miesiąc po na przykład 250PLN składki ochronnej i 250PLN składki inwestycyjnej. Wtedy po roku, wpłacając 12 takich składek, otrzymasz „trzynastkę” w wysokości 500PLN.  Możesz tę premię wypłacić, przeznaczyć na kolejną składkę lub na rachunek lokacyjny (dodatkowe konto, na które możesz wpłacać dowolne środki dodatkowe i inwestować w fundusze).

W przypadku Premii oczywiście warunkiem jest terminowe opłacanie składek i brak ich zaległości oraz pamiętaj, że składka ochronna w okresie naliczania premii nie może zostać obniżona poniżej 150PLN miesięcznie.

2. 100% gwarancja kapitału

Ostatnio w wielu badaniach dotyczących oszczędzania (także badaniu „Dojrzałość Finansowa Polaków” wykonanym przez GfK Polonia na zlecenie Nationale-Nederlanden) wychodzi, że dość znaczna część Polaków oczekuje gwarancji kapitału. Ten punkt promocji to wyjście naprzeciw właśnie takim oczekiwaniom.

Ochrona kapitału dotyczy co prawda tylko jednego przypadku, czyli takiego, kiedy inwestujesz swoje środki w fundusz NN Gotówkowy (najbezpieczniejszy w całej ofercie funduszy), który od swojego startu w 1999 roku nie przyniósł nigdy ujemnej stopy zwrotu. Fundusz ten inwestuje głównie w krótkoterminowe bony i obligacje skarbowe oraz krótkoterminowe depozyty bankowe i ma niski poziom ryzyka, a w związku z tym nie należy spodziewać się po nim jakiś spektakularnych zysków. Informacje o funduszu oraz jego wyniki w latach 2008-2016 znajdziesz tu: NN Gotówkowy – Informacja o subfunduszu.

Dodatkowo w OWU wyczytasz, że ochrona kapitału nie będzie obowiązywać, jeśli w dowolnym momencie okresu 100% ochrony kapitału:

– stopa depozytowa NBP spadnie poniżej 0%;

– właściciel polisy dokona przeniesienia środków zgromadzonych na Rachunku;

– na polisie nie będzie ubezpieczone najmłodsze dziecko, które było objęte ochroną ubezpieczeniową od początku obowiązywania umowy.

W praktyce oznacza to, że musisz pamiętać o tym, żeby przez cały okres trwania umowy Twoje środki ze składki inwestycyjnej lokować w fundusz NN Gotówkowy (nie możesz nawet czasowo alokować ich na inny fundusz) oraz cały czas musi być ubezpieczone na polisie ochronnej Twoje dziecko (to samo co na początku). Na punkt pierwszy dotyczący stopy depozytowej NBP nie masz bezpośredniego wpływu. Sytuacja ta oznacza jednak, że w Polsce musiałaby nastać czasy, kiedy to my płacimy bankowi za trzymanie w nim depozytów.

Wspólne warunki dla wypłaty premii i 100% ochrony kapitału to wymóg ubezpieczenia przynajmniej 2 osób na polisie ochronnej (w tym jedno dziecko) i składka za Strażnika musi wpłynąć na konto Nationale-Nederlanden do 31.07.2017.

Używanie hasła „100% ochrona kapitału” w promocji jest pewnym zabiegiem reklamowym, bo dotyczy ona tylko konkretnego przypadku inwestowania w jeden fundusz inwestycyjny. Dlatego w mojej opinii trafniejszym byłby przekaz reklamowy typu: „Ochrona kapitału 100%, jeśli inwestujesz konserwatywnie w fundusz NN Gotówkowy”. Trzeba jednak przyznać, że dla osób, które oczekują właśnie przede wszystkim tego, żeby nie tracić wpłaconego kapitału skorzystanie z tej opcji (przy wypełnieniu pozostałych warunków promocji) jest na pewno korzystnym rozwiązaniem.

„Sposób na Przyszłość” – to przede wszystkim polisa na życie. Pamiętaj o tym!

Pamiętaj, że ten produkt to przede wszystkim polisa na życie i tak też powinnaś lub powinieneś do niego podchodzić. Każdy z nas potrzebuje innego rodzaju ochrony ubezpieczeniowej. To, co jest dobre dla mnie, u Ciebie może wyglądać zupełnie inaczej. Mimo że promocja „Strażnika” skupia się na części inwestycyjnej, to nie ze względu na część inwestycyjną powinnaś lub powinieneś rozważać zakup tego produktu.

Porównywanie między sobą ubezpieczeń na życie w Polsce jest szalenie trudnym, czasochłonnym i pracochłonnym zadaniem. Różne definicje tych samych pojęć jak na przykład: „nagły wypadek, ciężkie zachorowanie, nowotwór” powodują często, że oferty są między sobą wręcz nieporównywalne.

Dlatego najlepiej w przypadku wyboru ubezpieczenia wyjść od swoich własnych potrzeb ochrony i zapewnienia bezpieczeństwa. Spisać je i następnie szukać produktu, który Twoim potrzebom odpowiada.

Jeśli chodzi o „Sposób na Przyszłość” to ta polisa jest przede wszystkim zabezpieczeniem naszych bliskich, którzy w przypadku naszej śmierci i utraty naszego dochodu znaleźliby się w trudnej sytuacji finansowej. Może ona także zabezpieczać nas i naszych bliskich, jeśli zachorujemy, ulegniemy wypadkowi czy utracimy zdolność do pracy.

Najważniejsze elementy polisy ochronnej:

  • W ramach jednej polisy możemy ubezpieczyć całą rodzinę (do 10 osób). Ochroną ubezpieczeniową mogą zostać objęte osoby, które ukończyły 1 rok życia i nie ukończyły 66 roku życia.
  • Ubezpieczanie dodatkowych osób czy dobieranie umów dodatkowych powoduje naliczanie rabatów i obniżanie składki. Ciekawa jest również opcja konkretnych „pakietów” umów dodatkowych: zdrowotny, wypadkowy, dziecięcy wypadkowy.
  • Bardzo szeroki zakres ochrony w ramach dodatkowych umów, co pozwala w ramach jednej umowy zapewnić ochronę sobie i bliskim od wielu zdarzeń:
    • śmierć wskutek nieszczęśliwego wypadku;
    • śmierć wskutek nieszczęśliwego wypadku komunikacyjnego;
    • nowotwory (w wersji Ona i On);
    • poważne zachorowania (dorośli i dziecko);
    • pobyt w szpitalu i operacje;
    • uszkodzenie ciała (dorośli i dziecko);
    • trwałe inwalidztwo;
    • niezdolność do samodzielnego życia/pracy;
    • przejęcie opłacania składek;
    • assistance – czyli dodatkowe usługi (np. zakup leków, wizyty domowe lekarza, konsultacje lekarskie).
  • Przejrzystość i transparentność produktu. Również w części ochronnej produkt jest zrozumiały. OWU (Ogólne Warunki Ubezpieczenia) napisane są ludzkim językiem, w formie odpowiedzi na pytania, w kalkulacji składki jasno widzę, ile i za co płacę.

To jaka ochrona będzie najlepsza dla Ciebie, zależy od Twojej indywidualnej sytuacji. Warto zastanowić się jakie zdarzenia mogą mieć dla Ciebie i twoich bliskich największe konsekwencje finansowe, jakie są statystyki występowania tych zdarzeń (które występują najczęściej) i na ile jest prawdopodobne, że taka sytuacja dotknie Ciebie i Twoją rodzinę.

To na co ja zwróciłam uwagę w niektórych z umów dodatkowych to:

  • Druga opinia medyczna w przypadku nowotworów – z własnych doświadczeń wiem, że może być szalenie pomocna. Inne spojrzenie i przede wszystkim szybkość działania są bardzo ważne w walce z tą chorobą. Trochę mniej podoba mi się opcja wypłaty świadczenia w ratach za kolejne etapy choroby (diagnoza, operacja, chemia, radioterapia). Akurat walcząc z nowotworem najmniej się myśli i ma ochotę na kolejne zgłoszenia, przekazywanie papierów do ubezpieczyciela. Rozkładanie tego procesu w czasie według mnie nie jest potrzebne. Miłym akcentem jest natomiast wypłata dodatkowa za wygraną z chorobą po 10 latach od diagnozy nowotworu. Więcej o tym, na co zwracać uwagę wybierając polisę na raka, przeczytasz w moim artykule: Polisa na raka. Jak nas kuszą i czy warto wykupić.
  • Poważne zachorowania – bardzo szeroki zakres chorób, szczególnie w wariancie rozszerzonym. Definicje napisane są w zrozumiały dla „śmiertelnika” sposób.
  • Pobyt w szpitalu i operacje – minimalny okres pobytu w szpitalu, za który dostaniemy świadczenie to 3 dni (na ogół na rynku są to dłuższe okresy). Ograniczenie odpowiedzialności do 400% sumy ubezpieczenia, co daje większą swobodę w przypadku choroby lub po wypadku (najczęściej limit jest wyrażony „czasowo” poprzez liczbę dni, jaką spędzamy w szpitalu).
  • Uszkodzenie ciała dziecka – tu świadczenia w odpowiedniej wysokości wypłacane są już za zaistnienie samego zdarzenia, czyli np. fakt złamania i przysłowiową rękę w gipsie. Nie jest konieczne wystąpienie i wykazanie trwałego uszczerbku na zdrowiu.

Jak więc widzisz możliwości i opcji jest wiele. Polisa musi być dobrana do Twojej indywidualnej sytuacji. Natomiast Sposób na Przyszłość na pewno daje elastyczność ubezpieczenia wielu osób w ramach jednej polisy, mogą to być dorośli, jak i dzieci, możesz wybierać z wielu umów dodatkowych oraz pakietów, a także w trakcie trwania polisy (zawierana jest w standardzie na minimum 10 lat) dokonywać zmian nie tylko osób ubezpieczonych, ale także rodzajów umów dodatkowych.

Co, jeśli w trakcie trwania polisy chcesz z niej zrezygnować albo nie stać Cię na opłacanie składki?

Umowa podstawowa ochronna oraz inwestycyjna jest zawierana na okres nie krótszy niż 10 lat. To może wydawać się długo, a przede wszystkim budzić obawy – co jeśli stracę pracę albo część dochodu i nie będzie mnie stać na opłacanie polisy?

I tu jest dobra wiadomość.  Z polisy można zrezygnować w każdym momencie, bez ponoszenia dodatkowych opłat. Oczywiście nie odzyskujesz wtedy pieniędzy z części ochronnej składki, ale odzyskasz pieniądze zgromadzone na Twoim rachunku inwestycyjnym. Jednostki funduszu zgromadzone na Twoim rachunku zostaną sprzedane i pieniądze trafią do Ciebie. Jest więc to zupełnie inny mechanizm niż w przypadku „starych” polisolokat. Tam potrącane były opłaty likwidacyjne, co powodowało, że klient, kończąc polisę przed okresem, na jaki była zawarta, nie miał żadnych szans na odzyskanie wpłaconego kapitału.

Jeśli wypowiadasz umowę przed jej zakończeniem, nie obowiązuje oczywiście promocja i 100% ochrona kapitału. Pamiętaj także, że fundusze inwestycyjne zależnie od swojego profilu ryzyka mogą zawsze podlegać czasowym wahaniom, więc jest możliwe, że wypłacisz mniej pieniędzy, niż wpłaciłaś lub wpłaciłeś na początku.  … Ale znów – nie ma tu dodatkowych opłat pobieranych przez Nationale-Nederlanden ubezpieczenia. Wszystko odbędzie się tak, jak byś zbywała czy zbywał fundusze w samym TFI.

Kiedy masz przejściowe problemy i nie opłacasz regularnie składki, istnieje mechanizm, który nadal zapewni Ci ochronę ubezpieczeniową. Jednostki uczestnictwa z funduszy (część inwestycyjna składki) jest zbywana i z niej następuje opłacanie części ochronnej. Tracisz wtedy oczywiście prawo do uzyskania premii, ale w przejściowej trudnej sytuacji takie rozwiązanie może być pomocne, bo kontynuujesz część ochronną ubezpieczenia.

Po 2 latach od opłacania składki możesz również zawiesić czasowo (na maksymalnie 12 miesięcy) lub obniżyć swoją składkę (ale nie może być ona niższa niż kwoty minimalne wymagane na produkcie). Pamiętaj także, że zbytnie obniżenie składki może także wpływać na wypłatę premii.  Zawsze dokładnie posprawdzaj, co Cię czeka, jakie są konsekwencje, jeśli decydujesz się na obniżenie składki.

Uwaga na indeksacje składki.

Sama idea indeksacji składki jest w porządku. Chodzi o to, aby Twoje pieniądze nie „traciły na wartości” na skutek inflacji. W związku z tym Twoja składka będzie co roku indeksowana o wskaźnik GUS (ale w OWU jest zapisany minimalny poziom 3%, a to więcej niż obecna inflacja). Dostaniesz więc informację o nowej, zindeksowanej składce – najpóźniej na 30 dni przed rocznicą rozpoczęcia ochrony polisą. … i tu jest mały „haczyk” – jeśli nie chcesz płacić wyższej składki, to Ty musisz skontaktować się i poinformować o tym Nationale-Nederlanden najpóźniej na 14 dni przed rocznicą rozpoczęcia ochrony polisą. Jeśli tego nie zrobisz, będzie obowiązywać zindeksowana składka. Trochę mnie to zaskoczyło, bo ja w swoich polisach mam na odwrót. List z indeksacją jest propozycją i to ja muszę skontaktować się oraz wyrazić zgodę na wyższą składkę, żeby zaczęła obowiązywać.

Jak więc widzisz, zawsze należy jednak czytać samodzielnie ogólne warunki ubezpieczenia, umowy i regulaminy, jakie podpisujemy. Te w przypadku „Strażnika Przyszłości” są napisane naprawdę zrozumiałym językiem, więc warto do nich zajrzeć.

Trochę o procesie sprzedaży „Strażnika Przyszłości”.

Na samym początku pisałam o tym, że sporo problemów bierze się z niedopasowania produktu finansowego do klienta i „wciskania go jak popadnie”. W ramach prześwietlania „Strażnika Przyszłości” poprosiłam również o spotkanie z Agentem, aby przejść przez proces sprzedaży.

To, co jest ciekawe w procesie sprzedaży i czego warto się trzymać, to to, że Agent właściwie nie powinien zacząć z Tobą spotkania od sprzedaży akurat „Strażnika”. Spotkanie zaczyna się od badania szeroko pojętych potrzeb finansowych. Warto na te pytania odpowiadać szczerze i uczciwie, bo tylko wtedy okaże się jakiego rodzaju produktów ochronnych potrzebujesz. Dopiero po badaniu potrzeb następuje propozycja adekwatnych dla Ciebie produktów.

Jeszcze jedna sprawa – w momencie przejścia do omawiania potrzeb oszczędnościowych jest także ankieta dotycząca Twojego profilu inwestycyjnego i apetytu na ryzyko. Także tutaj warto nie dodawać sobie wiedzy ani „fantazji” pod kątem ryzyka, jakie akceptujesz tylko po to, żeby „zabłysnąć” przed Agentem czy Agentką. Odpowiadaj uczciwie, tak jak sprawy stoją, a w przygotowaniu się do takiej rozmowy może pomóc wcześniejsze, własne przemyślenie kilku spraw. Pomocny może być artykuł: „Twój profil inwestycyjny, czyli od czego zacząć inwestowanie”.

Co jeszcze istotne, to do sprzedaży nie powinno dojść podczas pierwszego spotkania… i dokładnie tak według mnie powinno to wyglądać. Pierwsze spotkanie skupia się właśnie na poznaniu Twoich potrzeb, przedstawieniu produktów, jakie mogłyby na nie odpowiadać. Decyzję jednak należy podjąć po przemyśleniu i zapoznaniu się z całością dokumentacji dotyczącą produktów. Nim cokolwiek podpiszesz – przeczytaj umowy, regulaminy i OWU. Upewnij się, że wszystko rozumiesz, a jak nie rozumiesz, to nie wstydź się i nie bój pytać. Ja, mimo że siedzę w świecie finansowym już dwie dekady, to zawsze jestem najbardziej „upierdliwą” klientką i zadaję tysiące pytań…, bo czegoś nie rozumiem, a czasami, bo chcę się właśnie upewnić, że rozumiem dobrze.


Podsumowując – nie jest moją intencją namawiać Cię do zakupu produktów finansowych, których nie potrzebujesz. Co dobre dla mnie niekoniecznie może być dobre i dostosowane dla Ciebie.  Pamiętaj proszę, że „Sposób na Przyszłość” z promocją „Strażnik Przyszłości”  to jest przede wszystkim polisa ochronna. Nie powinnaś czy nie powinieneś rozważać go jako czystego produktu oszczędnościowego. Część inwestycyjno-kapitałowa jest pewnym „dodatkiem”. Dodatkiem atrakcyjnym dla osób, które chcą mieć, chociażby dla wygody ubezpieczenie oraz formę systematycznego oszczędzania w jednym produkcie.

Jeżeli należysz do takiego grona, polisa „mieszana” może lepiej odpowiadać Twoim oczekiwaniom.

Atutem „Polisy na Przyszłość” z promocją „Strażnik Przyszłości” jest:

  • szeroki zakres ochrony – w polisach terminowych lista dostępnych opcji jest zwykle krótsza;
  • elastyczność i możliwość lepszego dostosowania polisy do swojej sytuacji rodzinnej oraz możliwość ubezpieczenia wielu osób w ramach jednej polisy;
  • transparentność opłacanej składki, wiesz dokładnie, ile płacisz za ochronę, a ile inwestujesz;
  • ochrona 100% kapitału, ale tylko przy konserwatywnym inwestowaniu w NN Gotówkowy;
  • dodatkowa premia, która polepszy wynik „inwestycyjny”, ale najbardziej zyskasz przy relatywnie wysokiej składce ochronnej 250PLN (choć zakres ochronny jest wtedy też odpowiednio wyższy);
  • brak opłat pobieranych przez Nationale-Nederlanden ubezpieczenia w części inwestycyjnej. Jedynie w dwóch UFK (NN Portfel Wzrostowy oraz NN Portfel Stabilny) jest 2% opłata za zarządzanie.
  • Możliwość zrezygnowania z polisy bez dodatkowych czy ukrytych opłat.

Jeśli wiec szukasz takiej polisy, to według mnie „Sposób na Przyszłość” z promocją „Strażnika Przyszłości” warto dołączyć do listy porównywanych ofert.


Masz Talent Kasia IwanoskaPolub moją stronę Finanse od Kuchni – Kasia Iwanoska na Facebooku

Jeśli podobał Ci się ten artykuł udostępnij go proszę swoim znajomym, zostaw „lajka” lub komentarz, a  będę wiedziała, że moja praca ma sens. Dla mnie taki Twój gest to ogromna motywacja do dalszej pracy!
IMG_0280

 

 

NIEB_BANER koniec post-okrag