Jak zacząć prowadzić budżet domowy? Jest to jedno z najczęstszych pytań jakie słyszę dotyczące tematu domowego budżetowania. …Konkuruje chyba jedynie z tym „jak zmotywować się do prowadzenia budżetu domowego”. Ponieważ jestem przede wszystkim człowiekiem „czynu” – to najpierw rozprawię się z tym jak zacząć, a w jednym z kolejnych artykułów podam Ci kilka sposobów na znalezienie Twoje osobistej motywacji do tego, aby jednak taki budżet zacząć robić.

Budżet domowy jak zacząć w ogóle go prowadzić?

Dobra wiadomość na początek jest taka, że z prowadzeniem budżetu domowego jest odwrotnie niż z treningiem sportowym i ćwiczeniami fizycznymi. Aby zacząć ćwiczyć musisz ruszyć się z „kanapy”.  Aby zacząć robić budżet domowy musisz spokojnie usiąść!

Pod „podszewką” chodzi jednak o to samo – potrzebujesz zacząć działać! Bez ruszenia się do działania ani nie zaczniesz, ani nie będziesz kontynuować, ani nie wyrobisz sobie dobrego nawyku. Jednak prawdą jest, że prowadzenie budżetu domowego, do czasu wyrobienia sobie nawyku, będzie wymagało od Ciebie systematycznego znalezienia przynajmniej 5 minut dziennie, lub maksymalnie co drugi dzień czasu na to, aby spokojnie usiąść i zająć się swoimi finansami.

Kolejna, ważna sprawa kiedy zaczynasz to stosowanie zasady  KISS

Keep it simple Sweetheart!

Kochanie, spraw, aby było to proste!

Jeśli próbowałaś lub próbowałeś wiele razy korzystać ze skomplikowanych arkuszy kalkulacyjnych, czy programów, aplikacji i nic z tego nie wyszło… albo jeśli sama myśl o takich narzędziach i ich opanowaniu Cię „przeraża”… spokojnie! Wystarczy zwykła kartka i długopis. Możesz też dla ułatwienia skorzystać z przygotowanego przeze mnie szablonu, który na sam początek zdecydowanie wystarczy. Szablon ten możesz pobrać po zapisaniu się na mój newsletter. … a podejrzeć jak wyglądam na zdjęciu w tym wpisie.

jak zacząć prowadzić budżet domowy facebookNa starcie, dla uproszczenia nie będziesz tworzyć wielu skomplikowanych kategorii czy podkategorii wydatków. Będą jedynie 3 podstawowe grupy wydatków na jakie wydajesz swoje zarobione pieniądze. Chodzi o to, aby było naprawdę prosto i aby dosłownie na jednej kartce A4 zacząć regularnie „ogarniać” swoją sytuację finansową.

Nie oczekuj perfekcji. Zrobiony budżet jest lepszy niż idealny budżet. Oczywiście ostatecznie „kasa w portfelu” powinna się zgodzić. Chodzi jednak o to, aby nie oczekiwać, że wydasz dokładnie, „co do złotówki” tyle ile było zaplanowane w każdej kategorii. Na tym etapie chodzi przede wszystkim o wyrobienie paru podstawowych nawyków finansowych, które dalej doskonalone pozwolą Ci lepiej zarządzać swoimi pieniędzmi. Wyrobienie nawyku:

  • prowadzenia w ogóle budżetu domowego
  • tworzenia planu tego na co wydasz swoje pieniądze
  • patrzenia na Twoje pieniądze przez pryzmat oszczędności i wydatków
  • spisywania wszystkich wydatków
  • analizowania swojej sytuacji finansowej
  • systematyczności i powtarzalności działań

budżet na start„Budżet na start” – czyli jak zacząć prowadzić budżet domowy krok po kroku.

 1. Ustal ile masz pieniędzy.

Punkt wyjściowy to ustalenie ile masz gotówki. Musisz wiedzieć czym dysponujesz do końca miesiąca. Sprawdź ile masz gotówki w portfelu oraz ile masz pieniędzy na koncie… i zapisz na górze Twojej kartki pod „posiadane pieniądze”. Ważne jest, że zapisujesz tu pieniądze, które faktycznie masz – nie dostępne limity kredytowe czy przyszłe przychody, ale gotówkę, którą dysponujesz.

2. Dokonaj wyboru priorytetów na co pójdą Twoje pieniądze i przydziel konkretne kwoty.

Z pieniędzmi jest podobnie jak z innymi rzeczami w życiu – robiąc wszystko „naraz” prawdopodobnie nie zrobisz tak naprawdę nic. Skoncentruj więc swoje działania i ustal priorytety. Nie komplikuj. Zwyczajnie dokonaj wyboru, co w danym miesiącu będzie dla Ciebie najważniejsze. Pamiętaj też, że co do zasady więcej niż 3 priorytety to brak priorytetów. Ty jesteś na początku drogi więc wybierz JEDEN główny priorytet finansowy. Wybierz to co faktycznie będzie dla Ciebie ważne w danym miesiącu. Wybrany priorytet będzie determinował to, jak będziesz się „rządzić” pieniędzmi w pozostałych grupach.

Masz 3 podstawowe grupy w budżecie domowym na jakie możesz wydawać Twoje pieniądze:

  • Spłata zadłużenia – czyli wszystkie zobowiązania / raty kredytowe, pożyczkowe czy „pociągnięte limity” na kartach kredytowych czy koncie, które w danym miesiącu musisz spłacić.
  • Oszczędności – „pięta achillesowa” większości gospodarstw domowych. Kategoria jako taka dość oczywista, ale łatwo się w niej „rozdrobnić” na tysiące pomniejszych celów na jakie chcielibyśmy mieć pieniądze. Jeśli w ogóle jeszcze nie oszczędzasz to najprościej będzie jak założysz tu, że „choćby nie wiem co” oszczędzisz jakąś konkretną pierwszą kwotę. Nie ma znaczenia czy będzie to 100, 200 czy 500 PLN. Chodzi o rozpoczęcie wyrabiania sobie nawyku, że nie wydajesz wszystkich pieniędzy. Jeśli na tym etapie będzie to dla Ciebie wystarczająco motywujące to możesz określić czy są to oszczędności na nadpłatę Twojego zadłużenia, fundusz awaryjny, bezpieczeństwa czy na przykład na jakieś szkolenie rozwojowe, który następnie doprowadzi Cię do uzyskiwania większych przychodów
  • Koszty życia – czyli wszystkie inne Twoje wydatki na utrzymanie w trakcie miesiąca na które „rozchodzą się” Twoje pieniądze.

Wybierz wśród tych kategorii priorytet i postaraj się aby był on dokładnie określony co do kwoty i czasu.  Jak może wyglądać taki priorytet? Oto kilka przykładów:

  • Spłacę w tym miesiącu całkowite zadłużenie na karcie kredytowej w wysokości 1000PLN (i nie odnowię zadłużenia)
  • Oszczędzę w tym miesiącu 400PLN na fundusz awaryjny
  • Wydam na koszty życia w tym miesiącu maksymalnie 60% zarobionych pieniędzy z zeszłego miesiąca – czyli 1200PLN.

Wpisz na kartkę 3 grupy i podkreśl swój priorytet.

3. Przydziel konkretne kwoty do 3 grup wydatków z Twojego całościowego budżetu.

Z pieniędzy jakimi dysponujesz (punkt 1) określ konkretnie ile w danym miesiącu planujesz wydać na spłatę zadłużenia, na oszczędności oraz na koszty życia. Na kartce A4, stwórz kolumnę „Plan” i wpisz tam te kwoty. Obok przypisz kolumnę „Realizacja / Nazwa miesiąca” oraz kolumnę „Różnica”. Na razie te dwie kolumny pozostaw puste. Wypełnisz je na koniec miesiąca. Teraz rozdziel Twoją dostępną gotówkę na 3 kategorie jako plan.

4. Przelej od razu pieniądze na spłatę zadłużenia oraz oszczędności na inne konto / subkonto oszczędnościowe.

Pozwoli Ci to pozbyć się pokusy wydania tych pieniędzy na inne cele. Pozwól, aby pieniądze na spłatę zadłużenia choć przez chwilę „popracowały” na Ciebie na Twoim koncie oszczędnościowym. Obecnie odsetki na takich kontach nie są zbyt wysokie i nie zarobisz wiele, ale chodzi o wyrobienie sobie nawyku płacenia najpierw sobie, a potem komuś innemu. Kiedy przyjdzie czas spłaty długów dokonaj przelewów.

Podobnie z pieniędzmi na oszczędności. Od razu na początku miesiąca przelej zaplanowaną kwotę na konto oszczędnościowe. Pamiętaj, że chodzi głównie o wyrobienie nawyku, że płacisz najpierw sobie, czyli oszczędzasz na początku miesiąca, a nie „to co się ewentualnie zostanie” na jego końcu .

5. Rejestruj faktyczne wydatki.

Pozostałą część kartki A4 podziel na 4-5 kolumn. Każda z nich to będzie kolejny tydzień danego miesiąca.

Zacznij zapisywać faktyczne wydatki jakie ponosisz. Wpisuj skrótowo jaki to był wydatek oraz kwotę. Szczególnie na początku drogi pomaga pewne „uporządkowanie” i pomysłowość. Możesz na przykład zdecydować, że większość wydatków ponosisz karta do konta albo „blikiem”, aby mieć je wszystkie zebrane w jednym miejscu. Możesz zaprowadzić słoik, pudełko pub torebkę strunową do której będziesz wrzucać wszystkie paragony. Ważne oczywiście jest, aby te paragony zabierać… albo od razu zapisywać wydatki ponoszone gotówką. Zrób wszystko to co pomoże Ci zorganizować się lepiej i ułatwi Ci zbieranie wszystkich informacji na temat tego na co wydajesz pieniądze.

Kolejna ważna cecha, od samego początku to systematyczność i powtarzalność. To właśnie systematyczne powtarzanie pewnych czynności pozwala Ci wyrobić nawyk. Także szczególnie jeśli zaczynasz ważne jest, aby dokonywać spisania wydatków codziennie, albo góra co drugi dzień. Znajdź stałą, odpowiednią porę dnia dla Ciebie, która pozwoli Ci poświęcić dosłownie 5-10 minut na przejrzenie i spisanie wydatków dnia poprzedniego. Być może poranna kawa, albo wieczorna herbata umilą Ci ten czas. Spokojnie usiądź, wyciągnij swoją kartkę i zapisuj!

Szczególnie na początku, pojawia się często pytanie – zapisywać dokładne sumy, do „ostatniego miejsca po przecinku” czy przyjąć uproszczenia i zaokrąglać? Według mnie nie ma tu „złotego środka”. Zobacz co sprawdza się bardziej dla Ciebie. Dokładne zapisywanie da Ci oczywiście przewagę w postaci ogarnięcia Twojego budżetu i portfela „co do grosza”. Nauczysz się, że pieniądze nie przepływają Ci „między placami”.

Muszę Ci się jednak przyznać, że zapisywanie co do każdego grosza po przecinku mnie osobiście irytuje a czasami nawet wkurza. Mam wtedy wrażenie, że „marnuję czas na jakieś grosze”. Także ja na ogół zaokrąglam do pełnych złotych. Kluczem jest tu jednak zaokrąglanie wydatków w górę!…a ewentualnie tak powstała na koniec miesiąca nadwyżka powiększa moje oszczędności. Oczywiście takie podejście ma sens, jeśli nie zmagasz się z problemem, że „ledwo co” starcza Ci od pierwszego do pierwszego. Także nie podam Ci tu gotowego rozwiązania. Samodzielnie musisz wybrać, która metoda będzie dla Ciebie lepsza i bardziej motywująca.

Dodatkowo, według mnie, od samego początku warto wyrobić sobie nawyk kategoryzowania swoich wydatków w 2 podstawowe grupy: faktyczne potrzeby i zachcianki. Przy każdym wydatku od razu przypisz literkę „P” lub „Z”.

6. Analizuj zaplanowane kwoty i realizację.

Od początku wyrabiaj sobie również nawyk analizowania realizacji założonego planu. Możesz to oczywiście zrobić na koniec danego miesiąca porównując wydatki w 3 grupach: spłata kredytów, oszczędności i koszty życia z założonymi kwotami na początku miesiąca w punkcie 3.

Jeśli jednak chcesz pracować nad swoim nawykiem kontrolowania tego jak i na co wydajesz swoje pieniądze to zachęcam Cię do dokonania szybkiego przeglądu sytuacji raz w tygodniu, szczególnie w kategorii „koszty życia”. Dokonaj podsumowania poniesionych wydatków w danym tygodniu. Dodaj na swojej kartce A4 na koniec każdego tygodnia pole „SUMA”. Sprawdź też jaki % budżetu na ten cel już został wydany. Policz jaka jest kwota, która Ci została do końca miesiąca.

Na koniec miesiąca oczywiście podsumuj wszystkie 3 grupy. Porównaj to jaki był plan i ile faktycznie wydajesz, policz jakie są różnice. Wyniki wpisz w pozycje na kartce A4 przygotowane w punkcie 3. Zastanów się jakie wnioski z tego rozliczenia możesz wyciągnąć na kolejny miesiąc.

7. Przygotuj plan na kolejny miesiąc.

Trening czyni mistrza. Mając na uwadze wnioski z ostatniego miesiąca działaj dalej i przygotuj plan na kolejny miesiąc!

Możesz więc wrócić do punktu pierwszego z tego artykułu i przez kolejne miesiące, aż do momentu gdy nabierzesz biegłości w tym procesie i poczujesz się pewnie, powtarzać kolejne kroki… powtarzać, aż wyrobisz u siebie podstawowe nawyki dotyczące prowadzenia budżetu domowego.

Możesz również, jeśli czujesz taką gotowość, przejść do bardziej „zaawansowanego” podejścia do prowadzenia budżetu… czyli zacząć tworzyć bardziej szczegółowe plany budżetów na kolejne grupy i podkategorie. Zacząć przypisywać wydatki jakie ponosisz do bardziej szczegółowych kategorii. Zacząć planować wydatki stałe comiesięczne, wydatki jednorazowe, pomyśleć o wydatkach „awaryjnych”. Zacząć prowadzić budżet w arkuszu kalkulacyjnym lub jakimś programie do prowadzenia budżetu domowego.

Takie bardziej zaawansowane podejście i narzędzie w postaci arkusza kalkulacyjnego Excel znajdziesz w jednym z moich poprzednich artykułów „Budżet domowy – praktyczne kroki i gotowe narzędzie”.

Przejdź jednak do kolejnego kroku wtedy, kiedy poczujesz, że masz utrwalone podstawowe nawyki i/lub obecne, uproszczone narzędzie przestało Ci wystarczać.


To jak? Proste, prawda!

Szczególnie na starcie prowadzenia budżetu domowego chodzi przede wszystkim  o wyrobienie i utrwalenie sobie podstawowych, dobrych nawyków finansowych. Pamiętaj o tym za każdym razem kiedy poczujesz frustrację, złość czy bezsilność, że coś źle zaplanowałaś czy zaplanowałeś. Nie jest to żaden „wyścig o medal” w kategorii „udało mi się perfekcyjnie, idealnie i co do złotówki” zaplanować i zrealizować swoje założenia z początku miesiąca. Chodzi tu bardziej o stopniowe zbliżanie się do pewnych zdrowych proporcji między Twoimi wydatkami a oszczędnościami. … Ale, ale….żeby nie było, że nie ma w tym działaniu żadnej nagrody! Nagrodą w danym miesiącu jest realizacja Twojego priorytetu finansowego, cokolwiek to jest: nadpłacenie długów, pojawiające się konkretne kwoty jako oszczędności, czy nie przekroczenie sumy jakiś wydatków na życie.

To jak? Zostaje Ci już tylko działać! Po zapisie na mój newsletter, w narzędziach możesz pobrać przygotowaną przeze mnie kartkę A4 do prowadzenia budżetu domowego „na start”. Możesz też wziąć pustą kartkę, zeszyt i samodzielnie stworzyć swój szablon. Ważne jest, aby działać. Ten kto chce szuka sposobów, ten kto nie chce szuka powodów 😉

…Trochę wprowadzając „klimat” kolejnego artykułu z cyklu o budżecie domowym mam do Ciebie pytanie:

? Co demotywuje Cię najbardziej do prowadzenie budżetu domowego?

podziel się swoją opinią w komentarz😀


Masz Talent Kasia IwanoskaPolub moją stronę Finanse od Kuchni – Kasia Iwanoska na Facebooku

Jeśli podobał Ci się ten artykuł udostępnij go proszę swoim znajomym, zostaw „lajka” lub komentarz, a  będę wiedziała, że moja praca ma sens. Dla mnie taki Twój gest to ogromna motywacja do dalszej pracy!
IMG_0280

 

 

NIEB_BANER koniec post-okrag