Wiele osób widzi biznes i prowadzenie własnej firmy jako najkrótszą oraz najszybszą drogę do bogactwa, szczęścia i wielkiej niezależności. Widząc przedsiębiorców, którzy odnieśli sukces, często widzimy przysłowiowy „American dream” i natychmiastową karierę „od zera do milionera”. Jaka jest jednak cała prawda o biznesie i prowadzeniu własnej firmy? Czy sukces przychodzi „znikąd”? Wystarczy dobry pomysł i pasja? Co „mają w sobie” przedsiębiorcy i firmy, które zwyciężają na rynku?

Jeśli czytasz mojego bloga i znasz, chociażby artykuł „Jak prowadzić firmę i na niej zarabiać” to wiesz, że nic mnie tak nie wyprowadza z równowagi, jak „wciskanie” (szczególnie kobietom!), że do prowadzenia biznesu (nie hobby) wystarczy sama pasja. Nie! Nie wystarcza! Pomaga, ale sama pasja pieniędzy nie przyniesie. Biznes potrzebuje klientów, „produktu”, za który zapłacą ludzie, skalowalności działalności, poukładanych finansów, efektywnej działalności operacyjnej, ludzi, którzy będą w nim pracować, albo z nim współpracować… Jest wiele czynników, które w firmie muszą się „spiąć” w całość, aby był to biznes, który zarabia.

prawda o biznesie facebookBiznes jest jak samochód. Większość ludzi zapytana, co jest ważniejsze: silnik czy skrzynia biegów w samochodzie pewnie odpowie: silnik. Prawda jest taka, że zarówno bez silnika, jak i skrzyni biegów (a w nowoczesnych samochodach jeszcze elektroniki) samochód nie pojedzie. Podobnie jest z prowadzeniem firmy!

Jaka jest wiec cała prawda o biznesie?

Poznaj niezbędne elementy, które poza tak oczywistymi, jak posiadanie klientów i produktu zapewnią sukces Twojej firmy:

1. Gotówka jest tlenem.

Oczywiście w biznesie ważne jest to, ile sprzedajesz, jaki generujesz przychód i ile Ci z tego zostaje, czyli jaki masz na koniec dnia zysk. Jednak to, co każdego dnia decyduje o tym, czy Twój biznes przetrwa, jest gotówka, jaką posiadasz. To ona jest tlenem, którym oddycha Twoja firma. To ją inwestujesz w swój biznes i to nią regulujesz swoje zobowiązania względem kontrahentów, dostawców, pracowników.

Wynik księgowy nie da Ci prawdziwego obrazu i kondycji Twojego przedsiębiorstwa. Możesz księgowo generować zysk i zbankrutować. Zakupując, załóżmy jakąś maszynę lub sprzęt do firmy, wydatek gotówkowy w 100% ponosisz na „dzień dobry”. Tymczasem księgowo amortyzacja tego sprzętu może być rozłożona w czasie, nawet na kilka lat. W związku z tym całkowity koszt w wyniku księgowym zobaczysz rozłożony w czasie. Gotówka, jaką dysponujesz, a wynik księgowy to zupełnie coś innego.

Jako przedsiębiorca potrzebujesz od pierwszego dnia działalności zbudować sobie nawyk kontrolowania Twoich przepływów pieniężnych. Tego, ile pieniędzy spływa Ci od klientów i tego, ile komu Ty masz danego dnia zapłacić. Sam bilans czy rachunek wyników od księgowej nie wystarczy. To właśnie płynność finansowa, czyli możliwość do regulowania zobowiązań krótko i długoterminowych jest najczęstszą przyczyną ogłaszania upadłości przez firmy.

Kredyty kupieckie, kredyty bankowe, leasing czy wreszcie factoring są produktami, które adekwatnie dobrane mogą pomóc Ci zniwelować niedopasowanie spływających do Ciebie należności od klientów i wydatków, jakie ponosisz. Uważaj jednak, aby nie popaść w pułapkę „zapychania” kredytowaniem się swojej nieefektywności w zarządzaniu Twoją gotówką.

Mocna kontrola i szybka reakcja w egzekwowaniu spływających płatności od klientów czy kontrahentów jest istotnym elementem dbania o płynność Twojego przedsiębiorstwa. Nikt nie lubi tego słowa, ale jako przedsiębiorca musisz zacząć czuć się z nim komfortowo, bo szybka windykacja niesolidnych płatników może być właśnie tlenem dla Twojej płynności. Sprawny proces przypominania o zaległościach, a w przypadku braku ich spływu szybkie przejście do działań windykacyjnych to jedne z pierwszych i podstawowych procesów do ustanowienia w Twoim biznesie.

Myślisz, że problem nie będzie Cię dotyczył? To jako ciekawostkę powiem Ci, że w tej chwili około 50 proc. przedsiębiorców dostrzega, że jest problem z terminowym płaceniem zobowiązań. To nie znaczy, że one w ogóle nie wpływają. Firm, które nie wywiązują się w ogóle ze swoich płatności, jest ok. 6 proc. A takich, gdzie jest duży problem z odzyskaniem należności, jest ok. 10 proc. Jednak ten, co się upomina o swoje pieniądze, ma szanse dostać je prędzej niż ten, co „siedzi cicho i czeka”.

Jeśli prowadzisz firmę handlową i masz stany magazynowe, to pamiętaj, że to może być kolejne miejsce wycieku, a właściwie zamrożenia Twojej gotówki. Leżące, nierotujące zapasy pochłaniają Twoje pieniądze. Czasami może się okazać, że lepiej dla Twojej płynności jest odpuścić z marży, pozbyć się towaru z magazynu, odzyskać gotówkę i zainwestować ja efektywniej.

Gospodarność w biznesie, poukładanie finansów firmowych pozwoli Ci na budowanie poduszki bezpieczeństwa i gromadzenie kapitału na inwestycje. Każda firma na jakimś etapie potrzebuje się rozwijać, aby osiągnąć sukces. … a do rozwoju potrzebny jest kapitał. W dobrych czasach, a tym bardziej w ciężkich czasach kapitał daje oddech. Zapewnia przetrwanie albo umożliwia rozwinięcie drugiej prędkości świetlnej. Dlatego oszczędzaj, gromadź swoje pieniądze. Da Ci to bezpieczeństwo, wolność i niezależność.

Jak widzisz, cała prawda o biznesie jest taka, że gotówka to jest naprawdę tlen dla Twojej firmy. Kontrola przepływów pieniężnych, ściąganie należności, planowanie płatności, kontrola stanów magazynowych i upłynnianie jego nierotującej części, gromadzenie kapitału to paliwo do Twojej butli tlenowej.

2. Otaczaj się ludźmi, którzy robią dobrze inne rzeczy niż Ty.

Jako przedsiębiorca, potrzebujesz na pewno nauczyć się wielu nowych rzeczy. Biznes i własna firma to ciągły rozwój i nauka. Potrzebujesz oczywiście rozumieć, jak działa Twoja firma czy rynek, na jakim funkcjonujesz. Co wpływa na Twój sukces i porażkę. Firma to sprzedaż, działalność operacyjna, księgowość, HR… Nie popadaj jednak w pułapkę bycia „alfą i omegą” i robienia wszystkiego samodzielnie. Skup się na tym, w czym jesteś naprawdę dobra lub dobry. Na tym, co daje Ci największą energię do działania. Do reszty znajdź ludzi – pracowników albo współpracowników lepszych niż Ty. Nie popadaj też w pokusę otaczania się ludźmi taki samymi, jak Ty. Najlepsze decyzje biznesowe biorą się z różnorodności poglądów.  Stawiaj na ekspertów w swoich dziedzinach, ludzi samodzielnych, niezależnych w swoich poglądach, takich, którzy z jednej strony lubią grać w drużynie, a z drugiej nie obawiają się powiedzieć szefowi czy koleżankom, kolegom, że mają inne zdanie.

3. Szukaj „białych plam” i uważaj na „czarne łabędzie”.

Biała plama w Twoim sektorze działania to taki obszar, w którym na dziś nie ma Twojej bezpośredniej konkurencji. Za to na przykład inne branże z powodzeniem wykorzystuj to miejsce do odnoszenia sukcesów rynkowych. Może to być obecność w mediach społecznościowych, wprowadzenie jakieś konkretnej, dodatkowej użyteczności twojego produktu albo usprawnienie procesu operacyjnego, który daje Ci przewagę nad konkurencją.

Steve Jobs, wprowadzając iphona na rynek, powiedział: „Wynaleźliśmy na nowo telefon”. I faktycznie Apple zapoczątkowało rewolucję smartphon’ów na rynku. Siła Biedronki (Jeronimo Martins – właściciel Biedronki) wzięła się z wprowadzenia bardzo dobrego systemu logistycznego analizującego stany magazynowe i to, co sprzedaje się w danej lokalizacji. W związku z tym firma zyskała możliwość elastycznego „przerzucania” towaru do lokalizacji, gdzie się dany towar sprzedaje i efektywniejszego planowania stanów magazynowych… Stające się tym samym również ekspertem w sektorze logistycznym, a nie tylko spożywczym.

W Stanach Zjednoczonych agenci nieruchomości opanowali social media. Instagram, Facebook, Snapchat to podstawowe narzędzia prezentacji ich oferty, ale także budowania ich marki osobistej. … a u nas obecność agentów nieruchomości jako osób, nie firm pośrednictwa sprzedaży nieruchomości, dopiero raczkuje.

Podpatruj światowe trendy, inne branże, rzeczy, które tam działają i przynoszą zyski i zadawaj sobie stale pytanie: „Jak mogę to wykorzystać u siebie? Wprowadzić to w swoim biznesie w sposób, w jaki nikt z mojej branży tego nie robi na dziś i na tym zarobić?”

Nazwa czarny łabędź pochodzi z kolei od książki Taleb’a Nassim’a Nicholas „Czarny łabędź. O skutkach nieprzewidywalnych zdarzeń”, którą zresztą bardzo Ci polecam do przeczytania.

Skracając mocno historię: Na wielu kontynentach świata wszyscy byli przekonani o tym, że łabędzie są tylko białe i coś takiego jak czarny łabędź nie istnieje… poza Australią, gdzie żyją właśnie czarne łabędzie. Możesz sobie wyobrazić zdziwienie ornitologów ze starego kontynentu, kiedy zobaczyli właśnie czarne łabędzie.

Podobnie jest w biznesie. To, co wydaje nam się niemożliwe, jest niemożliwe… aż się wydarzy. Szukasz praktycznych przykładów, o co może chodzić – upadek banku Lehman Brothers i cały kryzys gospodarczy będący jego następstwem. Nikt nie wierzył, że Bank upadnie, a tym bardziej że skutki jego upadku wywołają taki światowy krach gospodarczy. …A jednak zdarzyło się. Wygrali na nim ci, którzy postawili na „plan B”, czyli jednak byli gotowi na to, że to, co wydaje się niemożliwe, jednak się wydarzy. Tak samo w przypadku Twojej firmy, szukaj swoich czarnych łabędzi, identyfikuj ryzyka biznesowe oraz rynkowe i miej swój plan B na wypadek, jeśli jednak niemożliwe stanie się możliwe.

Kolejna cała prawda o biznesie jest więc taka: twórz i wykorzystuj szanse w swoim sektorze, których nikt jeszcze nie dostrzegł i bądź przygotowana (lub przygotowany) na to, kiedy zrealizują się Twoje ryzyka biznesowe. Wszystko jest możliwe. Zastanawiaj się „co jeśli się „to” wydarzy?” „Co mogę zrobić już dziś, żeby zapobiec / przygotować się na te skutki?”.

4. Ciśnij, pracuj mądrze, działaj.

Wiele osób otwierających własne firmy robi to z przekonaniem, że będą pracować mniej, lżej i krócej niż na etacie. Zakłada, że własny biznes to całkowita niezależność i ogólnie „lekkie i przyjemne życie”. Realia są jednak zupełnie inne. Szczególnie praca w tzw. startupie to praca na „wiele etatów”. Oczywiście, jeśli „robisz to, co lubisz”, to zupełnie inaczej odbierasz te przepracowane dni, wieczory czy noce.

Sukces bierze się z działania. Własny biznes to ciągłe ciśnięcie, pchanie tego wózka do przodu. Jak nie robisz tego Ty, nikt inny tego nie zrobi za Ciebie. Oczywiście możesz pracować po 2 godziny, ale wtedy spodziewaj się efektów pracy z 2 godzin, a nie 8, 10 czy 12. Masz całkowity wybór i wolność w tym jaki wyznaczysz sobie cel, jak będziesz działać, ile czasu poświęcisz na pracę. Prowadzenie własnego biznesu to także „wieczne niespodzianki”, bo wszystko w koło podlega ciągłym zmianom. Przepisy prawa, preferencje i problemy klientów, pracownicy, dostawcy, konkurencja, rynek… To wszystko zmienia się stale i wpływa na Twoją firmę.

Miej także świadomość, że biznes to sieć powiązań. Zależność od szefa zamieniasz na zależność od swoich klientów, kontrahentów, dostawców czy pracowników i współpracowników. Oczywiście masz dowolność w ich doborze, ale prawda o biznesie jest taka, że nie jesteś „wolnym elektronem”. To jak wchodzisz w interakcje z innymi, ile z siebie dajesz, przełoży się na Twoje relacje z nimi… a te relacje przekładają się na Twój wynik biznesowy i finansowy też.

Prowadzenie własnej firmy to przyjęcie znacznie większej odpowiedzialności na siebie niż praca u kogoś. To jak bardzo się zaangażujesz, będziesz cisnąć, mądrze dobierać priorytety i działania przekłada się na Twój wynik finansowy. Priorytety, focus, i do przodu – i tak każdego dnia.


… i oto jest moja wersja całej prawdy o biznesie…. Robienie tego, co się lubi, budowanie firmy, dawanie zadowolenia klientom czy tworzenia miejsc pracy jest szalenie przyjemnym uczuciem. Daje poczucie sensu w życiu, satysfakcję i spełnienie. Każdy kij ma jednak 2 końce. Prowadzenie biznesu składa się z tych przyjemnych i tych trudnych momentów. Im dłużej działam w biznesie, im więcej poznaję firm i przedsiębiorców, im więcej czytam różnych książek i „case study” o prowadzeniu firm, to potwierdza mi się, jak istotne są te 4 powyższe elementy.

Każdy przedsiębiorca, który odniósł sukces, ma je wpisane w swojej historii. Każdy z przedsiębiorców nie uniknął błędów i dalej w swojej działalności stawia czoło trudnym sytuacjom. Biznes to rynek. Rynek to koniunktura i dekoniunktura. Rynek i świat to ciągła zmiana. Ci najlepsi szykują się dobrze: gromadzą tlen dla swoich organizacji, czyli kapitał i gotówkę. Budują wspaniałe zespoły ekspertów w swoich dziedzinach. Kreują i wykorzystują szanse, analizują i zarządzają ryzykiem biznesowym. … I przede wszystkim cisną i działają każdego dnia.

… A jak jest u Ciebie…?

? Chcesz dodać jeszcze coś więcej do tej „biblii” przedsiębiorcy?

Podziel się swoim pomysłem w komentarzu :-)!


Masz Talent Kasia IwanoskaPolub moją stronę Finanse od Kuchni – Kasia Iwanoska na Facebooku

Jeśli podobał Ci się ten artykuł udostępnij go proszę swoim znajomym, zostaw „lajka” lub komentarz, a  będę wiedziała, że moja praca ma sens. Dla mnie taki Twój gest to ogromna motywacja do dalszej pracy!
IMG_0280

 

 

NIEB_BANER koniec post-okrag